Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Wieczorem, kiedy dzień dobiega końca i wreszcie robi się spokojniej, łatwo wracają myśli o tym, co się wydarzyło. Czasem coś cieszy, czasem coś nie daje spokoju. Modlitwa na zakończenie dnia pomaga zatrzymać się na chwilę, podziękować Bogu za otrzymane łaski, przeprosić za to, co się nie udało, i z pokojem oddać Mu wszystko, zanim położymy się spać.
Boże, dziękuję Ci za ten dzień.
Czuję zmęczenie, ale widzę też, ile dobra w nim było.
Nie wszystko ułożyło się tak, jak planowałem,
a jednak wiem, że prowadziłeś mnie przez ten dzień i nie zostawiłeś mnie samego.
Dziękuję za każdą otrzymaną łaskę,
za ludzi, których spotkałem,
za chwile spokoju i za pomoc wtedy,
gdy jej potrzebowałem.
Przypominam sobie rozmowę, w której zabrakło mi cierpliwości.
Żałuję tego i proszę, pomóż mi jutro postąpić lepiej.
Oddaję Ci tę noc. Czuwaj nade mną i nad moimi bliskimi.
Daj mi spokojnie zasnąć i obudzić się z siłą na nowy dzień.
Amen.
Nie trzeba jej odmawiać w pośpiechu ani traktować jak obowiązkowej formuły przed snem. Warto najpierw na chwilę usiąść w ciszy i przypomnieć sobie swój dzień. Nie cały, minuta po minucie, ale kilka konkretnych momentów. Za co naprawdę chcesz dziś podziękować? Co sprawiło Ci radość? W której sytuacji zabrakło cierpliwości, życzliwości albo odwagi?
Fragment o rozmowie, w której zabrakło cierpliwości, nie jest zamkniętym tekstem, którego trzeba trzymać się dosłownie. Każdego wieczoru możesz w tym miejscu pomyśleć o czymś innym. Może o słowie, którego niepotrzebnie użyłeś, o zaniedbanym obowiązku albo o kimś, komu nie poświęciłeś czasu. Dzięki temu modlitwa nie staje się powtarzanym z pamięci tekstem, ale prawdziwą rozmową z Bogiem o tym, co wydarzyło się właśnie dziś.
Kiedy dzień się kończy, łatwo zabrać do łóżka wszystkie myśli, napięcia i niedokończone rozmowy. Kilka minut modlitwy pomaga świadomie zamknąć ten dzień. To dobry moment, żeby zobaczyć nie tylko własne błędy, ale też dobro, którego często nie dostrzegamy w codziennym pośpiechu. Taka chwila szczerego spojrzenia na siebie przypomina prosty rachunek sumienia – nie po to, by się oskarżać, ale by uczyć się żyć uważniej. Oddając Bogu to, co było dobre i to, co wymaga poprawy, łatwiej zasnąć z większym spokojem i rozpocząć kolejny dzień bez ciężaru, który niepotrzebnie nosilibyśmy dalej.
Jeśli chcesz pogłębić swoją wieczorną modlitwę, możesz sięgnąć również po inne teksty, które pomagają zakończyć dzień w obecności Boga.
